
Narobiło się w branży telekomunikacyjnej, narobiło… Znanemu gigantowi urosła całkowicie poważna konkurencja, do tego otwarcie mówiąca o swoich daleko idących planach. Mowa oczywiście o Netii, która od jakiegoś czasu nie tylko przoduje w mediach (cykle znakomitych reklam ze znanym, a do tego naprawdę obdarzonym talentem komicznym Tomaszem Kotem), ale też przypuściła pobudzającą ciekawość ofensywę, jeśli chodzi o konkretną ofertę. Ciekawe, że to właśnie Netia wybudziła z letargu resztę korporacji w owej branży, wskazując właściwą drogę do portfeli usługobiorców : dobra propozycja, niemniej jednak również bardzo dobra reklama.
Przypatrzmy się dokładniej, co – i w jakich cenach – oferuje Netia w dziedzinie dostępu do Internetu. Z pewnością zwiększyła ofertę o globalną sieć internetu mobilnego, gdzie bazą jest zasięg sieci 4G Play. W jego ramach klienci mogą wybrać abonament taniego internetu w wysokości 34,90 zł/m-c albo 44,90 PLN/m-c. W pierwszej opcji otrzymujemy pakiet 2GB, w drugiej – 4GB. Jeżeli już chodzi o internet stacjonarny, Netia proponuje dostęp z prędkością wręcz powyżej 20Mb/s. Tym, co w istotny sposób odznacza całą ofertę od tego, co dostępne jest u jakiejkolwiek innej konkurencji, jest brak oddzielenia całej struktury usługi na dokładnie określone szybkości dostępne za rzeczywiste pieniądze. Netia proponuje jedną opłatę co miesięczną w zamian za brak ograniczenia szybkości łącza, zatem za 59,90 PLN miesięcznie możemy nacieszyć się prędkością dochodzącą do 20Mb/s. W praktyce, jak zobowiązuje się firma, spośród 10 nowo podpisanych umów 9 otrzymuje prędkość nie schodzącą poniżej 6Mb/s. Tym, co może przechylić szalę na korzyść Netii jest brak konieczności zobowiązania się na użytkowanie usług przez dany okres, przeważnie 12 lub 24 miesiące. Brak tak zwanej lojalki jest kuszący, tym bardziej, o ile po podpisaniu umowy okaże się, że tani internet owszem mamy, jednakże szybkość na naszym łączu jest niewiele zadowalająca.
